piątek, 8 lutego 2013

8.02.2013

Witajta dzieci.
Dzisiaj było fajnie. Leżę od tygodnia w domu i robię totalne nic. Lubię robić nic. Żeby robić nic nie trzeba robić nic. Dlatego tak to kocham.
Jestem chora. Lubię być chora.
 Hmm, zmieniając temat...
Dzisiaj w szkole rozdawali walentynki (oczywiście mnie nie było.)
Pewnie chcecie wiedzieć, co o tym sądzę? Dobra, wiem, że gówno was to obchodzi, ale i tak powiem XD
Więc, jeśli ktoś chce sobie świętować, to niech sobie świętuje. Nie przeszkadza mi to. Ale cała ta komercyjna otoczka, wiecie, to się robi takie puste, płytkie, kiczowate.
A przecież to święto miłości.
Więc może, zamiast kupowania kwiatów/czekoladek skupić się na uczuciu?
Hahaha, co ja pierdolę?
Połowa związków rozpada się po 3 miesiącach.
A z resztą, co 14-latka może wiedzieć o miłości?
Odpowiedź nasuwa się sama :)

Skoro już do tego dobrnęliśmy...
Czy was też wkurwiają te tygodniowe pary? "Kocham cię, ojejuojeju!" Nosz kurwa, nie posrajcie się. Skoro mówicie "Kocham" do osoby, z którą "jesteście" przez tydzień, to bałabym się stwierdzić, czy wiecie co znaczy to słowo.

Pewnie powiecie, że się tak spinam, bo nigdy nie byłam w związku?
Otóż byłam. Może dlatego tak się spinam. Bo gdy patrzę na te głupie pary chodzące dla szpanu/zysku/chuj wie czego, to zbiera mi się na odruchy wymiotne.
Nie mam nic do par, które są ze sobą ze względu na uczucia.
Broń boże. Szatanie.
Do cholery "chodzić ze sobą", jeśli się nic nie czuje? Dla dowartościowania się? Do poczucia się dorosłym? Nie wiem. Ale czuję bezsilność, gdy takie pary zrywają i oczywiście zostaje osoba pokrzywdzona.
I później te osoby przychodzą do mnie się wypłakać itd.
Co mnie obchodzą ich problemy?
Sami się pakowali do związków bez przyszłości, a potem jeszcze dręczą innych.

No dobra, koniec tego.
Zauważyliście, że w każdym poście opisuję coś, co mnie wkurza? Może to nowa tradycja na tym blogu?
Pojebany pomysł XD
Ale lubię go. Przynajmniej mogę wylać swoją frustrację nie męcząc innych osobiście, tak jak oni męczą mnie. (Widzicie, nie jestem taka zua.)


To na koniec zdjęcie z mojego fapfolderu:


No i jak zazwyczaj, piosenkałkę.
(kiepski teledysk, ale muza dobra.)

~Grungeowa
(Czyli Ola, jeśli ktoś nie wie xD)

Brak komentarzy: